O twórcy

Paweł. Introwertyk i nocny marek: w dzień zamknięty w sobie, wieczorem i nocą otwiera się na ludzi. Milion zainteresowań i hiperfocus, który jak się włączy, to na 200%. Woli gonić królika niż go dogonić. To jego napęd i jego zmora.
Zawodowo postprodukcja, animacja, grafika 3D i motion design. Po godzinach artysta stolarz. Zaczął dwa lata temu i wsiąkł bez reszty. Nie kupuje gotowych rozwiązań. Rozbiera, rozumie, buduje od nowa: od elektroniki w starym aucie po lampy z drewna i betonu.
Kitesurfing to jego zajawka od lat. Do tego bieganie i samotne spacery, na których zrzuca z siebie cały bagaż, bez wyjątków. Im dalej od cywilizacji, tym lepiej. Kiedyś pilot drona FPV.
Wychował się na Jeanie-Michelu Jarre, ale też na Guns N' Roses i Metallice. Sam tworzy muzykę, bardziej dla siebie niż dla publiki.
Kiedy przepaliły się bezpieczniki, nie szukał wymówek. Radykalnie zmienił środowisko.
Wszystko da się zrobić. Mów mu o rozwiązaniach, nie o problemach. Nie znosi lania wody i small talku, poza małymi wyjątkami. Jedno zdanie, jedno zadanie. Nuda i bezczynność to dla niego strata czasu.
Nie jest wylewny. Na pozór chłodny, ale empatię ma, po swojemu i w nadmiarze.
Szczęśliwy mąż i ojciec dwóch dziewczyn.
Do AI długo podchodził z dystansem. Nie był sceptykiem, ale nie był też entuzjastą. Obserwował. Kiedy uznał, że ta technologia może realnie poprawić życie i pomóc w pracy, przestał widzieć w niej nieuczciwą konkurencję i wpuścił ją do swoich procesów twórczych. Obawy zostały, i nie bez powodu. Ale zamiast się bać, woli trzymać ster.
Ma wiele talentów, ale humanistą nie jest. Umysł ścisły, z własnymi, pokrętnymi uczuciami. AI pomaga mu wyrazić to, czego sam nie potrafi przelać na papier, albo co przez ciągłe gubienie wątków trwałoby wieki. Ten tekst też powstał w ten sposób.
Ten portal to spontaniczny pomysł, ale nie wziął się znikąd. To zwieńczenie i połączenie kilku pozornie odległych projektów, które latami rosły obok siebie. Wymyślił go, a kilka godzin później, z pomocą AI, był prawie gotowy. Typowy królik, tylko tym razem złapany.